Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

June 14 2009

tejku
5774 30f7 500
Reposted fromklemens klemens vianiedakh niedakh
tejku
Janusz Głowacki, pisarz: A co panu złego wódka zrobiła?

Modne były dwa hasła, takie trochę z epoki saskiej: "Pić, pierdolić, nie żałować, bida musi pofolgować" albo "Trzeba dużo pić i jebać, żeby się z nędzy wygrzebać".
Bida musi pofolgować, czyli na Szlaku Hańby
Reposted fromsober sober
Sponsored post
soup-sponsored

Soup.io will be discontinued :(

Dear soup.io fans and users,
 
today, we have to share very sad news. Soup.io will stop working in less than 10 days. :(
 
It's breaking our heart and we honestly tried whatever we could to keep the platform up and running. But the high costs and low revenue streams made it impossible to continue with it. We invested a lot of personal time and money to operate the platform, but when it's over, it's over.
 
We are really sorry. Soup.io is part of the internet history and online for one and a half decades.
 
Here are the hard facts:
- In 10 days the platform will stop working.
- Backup your data in this time
- We will not keep backups nor can we recover your data
 
July, 20th, 2020 is the due date.
 
Please, share your thoughts and feelings here.
 
Your Soup.io TEAM
Reposted bydotmariuszMagoryannerdanelmangoerainbowzombieskilledmyunicorntomashLogHiMakalesorSilentRulebiauekjamaicanbeatlevuneserenitephinangusiastysmoke11Climbingpragne-ataraksjisauerscharfArchimedesgreywolfmodalnaTheCrimsonIdoljormungundmarbearwaco6mieczuuFeindfeuerDagarhenvairashowmetherainbowszpaqusdivihindsightTabslawujcioBateyelynTabslaensommenitaeliblameyouHalobeatzalicexxxmgnsNorkNorkarthiimasadclownsurprisemeTriforcefemiMalikorCyamissiostrablackmoth7KorewapluePstrykMarcoDWdesperateeeSalvator84100sunslamnedIntezupkazproszkuLarryGreenSkyoutofmyheadyannimsmall-idea-colliderdrfredxmascolaradeinneuerfreundnothingiseverythingnothingiseverythingoxygeniuminsideXYarrickrav302mydafsoup-01BeatNickrudosci
tejku
Reposted fromsober sober
Play fullscreen
Little man, the way girls are [ Short film ]
Reposted fromsober sober
tejku
5393 e6ec
Play fullscreen
Magnifica publicidad de Pantene (via s4ur4bh)
Reposted frommanel manel
tejku
tejku
Comedy makes everything better.
Reposted fromwebjunk webjunk
tejku

Chłopiec, który chciał zostać poetą

Mały chłopiec chciał zostać poetą. 
Widział piękno, dorastał. 
Po wiośnie lato. 
Po wiośnie jesień. 
Po wiośnie zima. 
Po wiośnie wiosna. 
Dla niego nie miało znaczenia ile razy liście opadły z drzew, ile razy wszystko narodziło się na nowo. On był dalej tym małym chłopcem, dalej widział piękno, dalej dorastał, dalej był horyzont, a za horyzontem świat, który widział tylko oczami wyobraźni, który zawsze chciał odkryć. 
"Jak zostać poetą?" - pytał mały chłopiec. 
"Tyle kwiatów już zebrałem, tyle razy po słońcu biegałem, tyle złotych liści pochowałem, tyle razy w śniegu się kąpałem, tyle wierszy zapisałem, tyle pięknych myśli miałem... Czy jestem już poetą?" 
Chodził nad staw, siadał pod wierzbą płaczącą, patrzył na trzciny... Tak codzienie lub czasem co drugi dzień. Góry zatopiły się w oceanie, kamień zamienił się w piasek, a mały chłopiec dalej chciał zostać poetą, dalej widział piękno, dalej dorastał, dalej był horyzont, a za horyzontem byli ludzie. I czytali wiersze małego chłopca.
tejku

Gdzieś znalezione

Nadeszły gorące poranki, popołudnia, wieczory i noce.
Teraz spójrz mój drogi Czytelniku.

  Czas: wszystkie gwiazdy rozsypały się już po niebie.
  Miejsce: stara podłoga, zniszczona lada baru, kilka stołów i krzesła.
  Tło: muzyka. Sam ją wybierz Czytelniku... Do okoliczności. I gustu. Muzyka? To i światło. Ogrzewające. Dym. Dym? To i ludzie. Ale, ale...

Główna bohaterka: czerwona sukienka, czerwone buty, czerwona szminka. W oczach węgiel. Chciałam powiedzieć "na". "Na oczach..."

Główny bohater: mógłby być nawet nagi, ale dbajmy o poprawność polityczną. Poza tym nie chcemy przyprawić konserwatywnych staruszek o zawał serca, prawda? A i co by panowie powiedzieli? On tak, a ona już nie? Ubierzmy go więc... Niech ma na sobie jeansy i czarną koszulę. O, powinien też mieć długie włosy upięte w kucyk. Czarne lub chociaż ciemnobrązowe. 

Jeszcze tylko jakiś wątek... Drogi Czytelniku, myślę, że myślisz o tym samym co ja.

  Preludium: najpierw wszedł odgłos jej obcasów uderzających o podłogę, później weszły jej ogromne oczy, następnie pełne, czerwone usta ("Do you love my lips?"), piersi, nogi, opadające na ramiona włosy koloru czarnego hebanu (bo jak wiadomo jest również zielony), prosty nos, może odrobinę zbyt długi, jednak urzekający, ciemna karnacja od włoskiego słońca na włoskim niebie, czekoladowy pieprzyk na jej dekolcie po lewej stronie i na końcu jej zapach. Dlaczego na końcu? Bo był ciężki. A dlaczego taka uroda, nie inna? Ponieważ, mój drogi Czytelniku, ja tak chcę. Chcesz inaczej? Pisz...
Widzisz jego oczy pochłaniające po kolei każdy kawałek jej ciała? 
Wybrali się, niemal wskazując na siebie.

  Ruch (teatr dwóch aktorów): igła jest zawsze skierowana na północ, liście zwrócone do słońca, a deszcz do ziemi. I teraz nie mogło być inaczej. 


ON

Obserwował ją jakby była egzotycznym zwierzęciem. Rejestrował każdy jej ruch i zapisywał w pamięci. Zajął miejsce obserwatora. Był bezpieczny do momentu, kiedy jej szminka zostawiła ślad na szklance z płynnym złotem. Jego pewność siebie, jego całe poczucie bezpieczeństwa uderzyło o podłogę i rozbiło się na miliony kawałków. Jak szkło.

 

ONA

Beż żadnych myśli, bez cienia uczuć. W jednym tylko kierunku w jednym tylko celu. Zatrzymała się przy barze – był koniecznym przystankiem na drodze do mety.
Barman położył serwetkę złożoną ("na dwa") w kostkę na ciemnym drewnie, a na serwetce szklankę wypełnioną do połowy. Przyłożyła zimne szkło do ust, ale zamiast zapachu, smaku i pieczenia w gardle, poczuła coś, co sprawiło, że zapomniała już o kierunku, o celu, o tym, co robiła wcześniej i co miała jeszcze zrobić. Spojrzała przez ramię. Głowę trzymała wysoko. 

 

ON

Nie mógł tego wytrzymać. Nie mógł tego znieść. Nie mógł tego przeżyć.
Jakim prawem? Jak ona śmie? Tylko niech nie przestaje...
Delikatny uśmiech był pewny siebie. Wzrok arogancki.
Pragnął ją ich jak najszybciej pozbawić i zachować dla siebie na zawsze.

 

ONI

Drogi Czytelniku, wyobraź sobie teraz dźwięk. Nie byle jaki. Skrzypienie szkła pod jej czerwonymi butami. Deptała po jego poczuciu bezpieczeństwa. Robiła to z wyrafinowaną premedytacją. Bezczelnie. 

 

 

Przez całą wieczność nie drgnęła nawet o milimetr.
Opuściła powieki i przez rzęsy rzuciła spojrzenie na jego dłonie. Zauważył to.
Znów popatrzyła mu w oczy – przez niego. Odkrywając go. Poznając jego najgłębsze tajemnice. Poznając go od wewnątrz. On tak czuł. Czuł to.
Ale była nie fair. Nie pozwoliła na rewanż.
Znów zgrzytnęło szkło. 
Przez chwilę myślał, że go dotknie. Chociaż palcami. Chociaż kawałkiem materiału jej sukienki...
"Tańcz mnie." Jej głos czołgał się po podłodze, powoli wspinał się w górę niosąc ze sobą falę gorąca, trafiając i rozbrzmiewając wilgotnym szeptem koło uszu.

Rozkazała, więc wstał. 

Za jej ciałem, za jej zapachem, za jej głosem poszedłby w ogień. Chociaż nie był pewny, czy właśnie tego nie robi.

W ciemności. Z zawiązanymi oczami. Jak dzieci. Uczyli się swoich własnych ciał. Teraz było niewiele inaczej, a dało to nieskończoną różnicę. Dalej mieli zawiązane oczy, choć i tak otaczała ich ciemność, ale teraz cali zamienili się w dotyk, bo to nie siebie samych już poznawali.

Nie było ludzi, krzeseł, stołów, baru, podłogi, szarych od dymu ścian. To był już inny świat. 
Z tęsknotą przylgnęli do siebie. Tęsknili całe życie. Pierwszy obcy dotyk, tak dobrze już znany, elektryzujący, jakby to nie były dwa ciała, tylko ograniczenia.
Początek zawsze jest niemal niewinny.

 

ONA

Położył dłonie na jej plecach, ale ona w przeciwieństwie do niego, nie dotykała go rękoma.

W jego niewielkim ukłonie, jej włosy były na kilka wiecznych sekund w powietrzu. W jednej wiecznej sekundzie objęła go za szyję. Odchyliła głowę do tyłu.

 

ON
I po raz pierwszy zamknęła oczy.

 

  Kadencja: I to mógłby być już koniec tej historii. Mógłby. Czytelnik wyobraziłby sobie zakończenie. Takie jakie sam lubi, w zależności od tego, jak wyobraził sobie głównych bohaterów, zadając sobie pytania: skąd przyszli, jacy są, a co za tym idzie – jacy mogą się stać? Jednak jako osoba, która zdecydowała się zamienić tę historię w słowa, mam przywilej, a nawet pewne prawo, do zapisania dalszego ciągu.

 

ONA 

Była tak zdecydowana, jak nigdy przedtem. Nigdy nie była aż tak świadoma tego, co się dzieje. Co się dzieje z nią, z jej ciałem, jakby mogła czuć nawet włosami. Ale to też nie tak. Czuła...

 

ONI

Czuli. Ich ciała żyły dwoma życiami: były te miejsca, które pulsowały od dotyku, były również te, które ożywały od pragnienia i zazdrości.

 

ON

Przez chwilę trwającą wieczność nie zauważył ciszy. Ciszy trwającej wieczność. Aż w końcu usłyszał. Choć nowa melodia już się tworzyła – magia uleciała. Jednak drżenie nie ustało. Spragnionych ust i reszty ciała w głębokim oddechu. Kolejne, jakby pierwsze, słowa. Powietrze też drżało. Spadł na niego ciężar ich piękna.

"Dobranoc. Do..." Uśmiech.

Został pozbawiony wszystkiego. Światło powróciło. Zimniejsze i ostre jak żyletka.

 

  Koda: Nie mogąc wymazać z pamięci czarnych włosów, czarnych oczu, czerwonej szminki na uśmiechu i czerwonej sukienki, pamiętał codziennie przy tym samym barze, z tego samego drewna, przy tym samym świetle, wśród ludzi, stołów, krzeseł i dymu. Pamiętał pragnienie gdzieś znalezione.

 

 

Dwojga ludzi przyciąga siła o wiele silniejsza od grawitacji. Nikt nie wie jak to się dzieje. Nikt nie wierzy. Póki nie poczuje. Ale wtedy to już nie jest wiara, tylko wiedza.
A tych dwoje spadło z nieba.

 
Mój drogi czytelniku, to jest właśnie mój koniec. I o czym teraz myślisz?

June 13 2009

tejku
tejku
Play fullscreen
Reposted fromquey quey
tejku
Reposted fromspencter spencter

June 10 2009

tejku
men age like wine, women age like milk.
— :( Anonymous
Reposted fromhenteaser henteaser
tejku
Play fullscreen

nic, że stare.
Reposted fromen en

June 05 2009

Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.
(PRO)
No Soup for you

Don't be the product, buy the product!

close
YES, I want to SOUP ●UP for ...